Kalendarz

September 2018
M T W T F S S
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Nadchodzące wydarzenia

  • No events.

Nasi reprezentanci na Mistrzostwach Europy – Relacja Tomka Mostowskiego

img_0101

W niedawno rozegranych we Włoszech Mistrzostwach Europy startowały nasze dwie załogi. Zapraszam do zapoznania się z relacją Tomka Mostowskiego:

Na regaty pojechaliśmy w dwie załogi – Armen Jaworski i Mateusz Delekta, oraz Tomasz Morawski i Tomasz Mostowski (Podziękowania dla Jacka Senderowicza za pożyczenie dwu-łódkowej przyczepy).

Z racji na dużą liczbę załóg (startowały w sumie 124 szesnastki) regaty były podzielone na floty: złotą i srebrną. W złotej był limit 64 załóg, a miejsca dostawali najlepsi z poszczególnych krajów, poprzedni mistrz Europy, zwycięzca w rozgrywanych chwilę wcześniej mistrzostwach Masters, 10 najlepszych załóg w regatach Juniorów, reprezentant gospodarzy, oraz, co dla nas ważne, 21 najlepszych w klasyfikacjach. Armen jako zeszłoroczny mistrz Polski miał zagwarantowane miejsce w złotej flocie, natomiast my musieliśmy wziąć udział w kwalifikacjach.

Cała impreza rozpoczynała się 1. sierpnia, a kwalifikacje dla HC16 rozpoczynały się od poniedziałku (3. sierpnia). W związku z tym zdecydowaliśmy się pojechać w sobotę, żeby w niedzielę móc jeszcze potrenować na nowym akwenie. Już na etapie planowania wyjazdu mieliśmy przedsmak włoskiej organizacji. Na stronie internetowej informowano, że należy się zarejestrować (fizycznie) do piątku 31. lipca. Na nasze pytania, czy nie moglibyśmy jednak zarejestrować się w niedzielę, skoro regaty zaczynają się w poniedziałek, dostaliśmy cztery różne odpowiedzi

1) Nie, należy się zarejestrować w piątek

2) Tak, możemy

3) Oczywiście możemy, można się rejestrować w poniedziałek do 10 rano

4) Tak, ale najpierw powinniśmy się zgłosić na regaty. (Zrobiliśmy to w połowie czerwca).

Mając tak szeroki wybór, postanowiliśmy wybrać wersję najbardziej nam pasującą i w sobotę wyjechaliśmy o 5 rano w kierunku Como. Po 21 godzinach jazdy udało nam się dojechać do Gravedony nad Como, gdzie GPS inteligentnie poprowadził nas chyba najwęższą uliczką w mieście. Tomek Morawski dość sprawnie przejeżdżał między murem i zaparkowanymi samochodami (5 cm do muru, 3 centymetry do samochodów), dopóki nie pojawiła się agrafka i niezbędne było nadrzucanie przyczepy, aby mieściła się w zakrętach. Ostatni kilometr trasy zajął nam prawie 40 minut.

Po dotarciu na miejsce około 2 w nocy okazało się, że miejsc na kempingu już nie ma (w zawiadomieniu o regatach gwarantowano miejsce dla wszystkich załóg), ale wskazano nam miejsce, gdzie mogliśmy się rozbić. Rano okazało się, że na czas regat, kawałek miasteczka został odgrodzony słupkami i przekształcony na parking dla przyczep, a rozbić nam się pozwolono na trawniku przy drodze. Później okazało się, że mieliśmy sporo szczęścia, gdyż na kempingu był potworny tłok – namiot przy namiocie a jak padał deszcz to zmieniał się on w drugie Como. W dodatku przez ostatnie trzy dni przy kempingu zorganizowano bardzo głośną dyskotekę pod gołym niebem i nie można było tam spać.

Niedzielę po porządnym odespaniu trudów podróży, rozpoczęliśmy od przygotowania sprzętu. Włoska organizacja jak zwykle dała znać o sobie. Łódki nie miały przydzielonych numerów i miejsc postojowych, ale każdy mógł stawać gdzie chce. Pomimo naprawdę dużej liczby łódek (oprócz 16, były jeszcze FX-one, Tigery, Dragony i czternastki), wszyscy znajdowali dla siebie miejsce i w tym braku Ordnungu (porównajcie relacje z Kiel) był przyjemny element luzu i swobody. Termiczne wiatry na Como pojawia się około 12:30, więc pierwsze starty do wyścigów zaplanowano każdego dnia na 13:00.

_mg_36491Niestety jak tylko byliśmy gotowi do zejścia, nadciągnęła górska burza i nie udało nam się potrenować. Także w klasach, które miały zaplanowane starty na niedzielę nie udało się rozegrać żadnego wyścigu. Deszcz padał przez prawie całą niedzielę, a w poniedziałek nie było żadnej poprawy. Organizatorzy bali się puścić wyścigi, gdyż burze schodzące z gór o wysokości ponad 2000 m. npm, potrafią uderzyć wiatrem z potworną siłą, o czym mogliśmy się przekonać na brzegu.

Aby rozegrać regaty rozważano nawet opcje puszczenia wyścigów we wtorek na porannej bryzie, co oznaczało, że starty musiałyby się odbyć o 6 rano. Na szczęście po południu pogoda się trochę rozpogodziła i udało się rozegrać 2 wyścigi kwalifikacji przy nietypowym podobno dla Como północnym wietrze. Dla nas silny wiatr był korzystny i po pierwszych dwóch wyścigach zajmowaliśmy 25 miejsce, co rozbudziło nasz apetyt na awans do złotej floty.

We wtorek rozpogodziło się, ale niestety nie było bardzo ciepło, przez co termiczny wiatr był dość słaby. Nasze miejsca zdobyte we wtorek były zdecydowanie poniżej oczekiwań i nie udało nam się awansować do złotej floty.dscf1860

Środa zaczęła się bardzo gorącym porankiem (podobno tak jest w Gravedonie zazwyczaj) co pozwoliło wytworzyć bardzo silną bryzę w niektórych częściach jeziora. Dla mnie było to bardzo intrygujące przeżycie, codziennie po zrzuceniu łódek na wodę płynęliśmy w kierunku linii startu w upale i praktycznie bez wiatru, natomiast około 12:30 w przeciągu dosłownie 10 minut zaczynało wiać około 12 węzłów, tak jakby ktoś włączył wiatrak. Niestety wyścigi w środę nie były dla nas bardzo korzystne. Armen z Mateuszem zamykali stawkę w złotej flocie, natomiast my mieliśmy miejsca około 10 od końca.

Największy problem sprawiał nam start – przy na prawdę krótkiej linii startu przepchnięcie się do przodu było bardzo trudne, natomiast start z trzeciej linii nie pozwalał zająć przyzwoitego miejsca. Dodatkowo akwen był bardzo trudny – wiatr pojawiał się w różnych miejscach, a dopiero w czwartek zorientowaliśmy się, że przy górnej boi problemem nie była technika robienia zwrotów, tylko stała (każdego dnia) odkrętka wiatru o około 15 stopni w tym miejscu.dscf0772

Stawka zawodników w srebrnej flocie była dość wyrównana, co pozwalało nam na prawdę miło się pościgać, ale bywało to też bardzo frustrujące. Słabe wejście na boję automatycznie oznaczało utratę 5 miejsc, wpływanie na lewym halsie na górną boję – 8 łódek defilady przed nami, stanięcie przy zwrocie przez sztag – 15 miejsc, itd.

W czwartek w pierwszym wyścigu straciliśmy sztangę od steru. Ze złamaną udało nam się ukończyć pierwszy wyścig, a później między wyścigami sukcesywnie polepszaliśmy naszą naprawę – najpierw złapaliśmy końce gumą, aby stery nam się nie rozjeżdżały. Niestety jednak duże luzy na sterze nie bardzo pozwalały na rozpędznie łódki. Po drugim wyścigu znaleźliśmy rozwiązanie – wyłowiliśmy patyk z wody i usztywniliśmy nim sztangę przywiązując go używając fału grota. Stalówkę od grota zabezpieczyliśmy fałem foka. Jeśli ktoś będzie miał taki problem polecamy naszą naprawę.

ster

W piątek rozegrano  jeszcze cztery wyścigi i w końcu udało nam się trochę lepiej popływać. Zaczęliśmy lepiej startować i nauczyliśmy się akwenu. Pływanie według schematu najpierw trochę w lewo, zwrot na wysokości skały, dopłynięcie do brzegu na wysokości białego domku i zwrot na górną boję, spisywał się bardzo dobrze. W piątek startowaliśmy już na sprawnym sprzęcie i udawało nam się w końcu przepchnąć na pierwszą linię startu. Wyniki z tego dnia są zdecydowania najlepsze – udało nam się być dwa razy w pierwszej 20. Niestety w piątek znów zaczęło padać i w sobotę nie rozegrano już żadnego wyścigu.dscf0894

W końcowej klasyfikacji Amren z Mateuszem zajął 64 miejsce w złotej flocie, natomiast my byliśmy 38. w srebrnej. Dokładne wyniki i relacje foto znajdują się na stronie http://www.hobieuropeans.com/

Z wynikami można się zapoznać pod następującymi adresami:

Wyniki Złotej Floty

Wyniki Srebrnej Floty

Aby przejść do galerii zdjęć należy kliknąć na ilustrację, lub przejść oficjalną stronę zawodów: http://www.hobieuropeans.com/

Zdjęcia z pierwszego dnia mistrzostw (fot. Marco Iazzetta):
Picture 091.jpg
Zdjęcia z drugiego dnia mistrzostw(fot. Marco Iazzetta):
Picture 014.jpg
Zdjęcia z czwartego dnia mistrzostw(fot. Marco Iazzetta):
Picture 001.jpg
Zdjęcia z piątego dnia mistrzostw(fot. Marco Iazzetta):
Picture 002.jpg
Zdjęcia z siódmego dnia mistrzostw(fot. Marco Iazzetta):
DSC_0087.JPG
Zdjęcia z dziewiątego dnia mistrzostw(fot. Marco Iazzetta):
Picture 184.jpg

Comments are closed.