Kalendarz

October 2017
M T W T F S S
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031EC

Nadchodzące wydarzenia

  • No events.

Regulacja i długość trapezów

Trenujemy prawidłową pozycję na trapezie

Trenujemy prawidłową pozycję na trapezie

Autor: Krzysztof Presz

Katamaran sportowy jest bardzo szybki i… wbrew pozorom jakie budzi jego kształt bardzo wywrotny. Jednostki plażowo-regatowe, a zwłaszcza czysto regatowe są bardzo przeżaglowane. Aby możliwe było efektywne wykorzystanie tak dużej powierzchni żagli konieczne jest odpowiednie wybalastowanie katamaranu i odpowiedni trym – pracujemy linami oraz pozycją załogi tak, aby nawietrzny pływak był uniesiony tylko kilka centymetrów nad wodą (zmniejsza to opory przy niezmniejszonej przechyłem efektywnej powierzchni żagla i znikomym dryfie).

Do balastowania służą trapezy, które pozwalają zarówno sternikowi jak i załogantowi wyjść poza łódkę. W zasadzie załoga stojąca w trapezach to pozycja do której powinno się dążyć. Sternik i załogant z trapezu lepiej może kontrolować łódkę, oceniać sytuację, a przede wszystkim szybciej i sprawniej reagować na zmiany kierunków i siły wiatru pracując linami i ułożeniem ciała. Jak zatem osiągnąć, aby w jak największym procencie czasu żeglugi efektywnie prowadzić łódkę?

Jedną z ważniejszych rzeczy mającą wpływ na prawidłowe wykorzystanie trapezów jest ich długość. Poniżej kilka zasad dobranie długości trapezów:

1. Trapez sternika musi być nieco krótszy niż trapez załoganta. Różnica musi być taka, aby przy prawidłowej pozycji załogi (o tym jak stać w trapezie w osobnym artykule) sternik mógł wisieć nieco wyżej od załoganta. Cel takiego ustawienie jest prosty: po pierwsze sternik musi mieć niezasłonięty widok, po drugie stojąca blisko siebie załoga musi mieć swobodę ruchu i pracy linami i sterem.

2. Trapezy muszą mieć długość, która gwarantuje maksymalnie szybkie, wygodne i bezpieczne wyjście na trapez i powrót na trampolinę. Trapez zbyt długi będzie powodował przy wychodzeniu opadanie bioder zbyt nisko, co jest niewygodne i niebezpieczne dla żeglugi – zanim wyprostujemy nogi może nasza pupa zostać zamoczona i zmyta przez fale. Schodząc natomiast będziemy narażeni na uderzenie kością ogonową o krawędź łódki i dużą siłę wymaganą do podciągnięcia się na rączce. Zbyt długi trapez nie będzie też mógł być wykorzystany przy relatywnie słabym wietrze. Trapez zbyt krótki będzie powodował kłopoty z wpięciem i wypięciem się z niego, będzie też mniej efektywny przy silnym wietrze.

3. Dobrze jest, gdy trapezy, przynajmniej załoganta, są regulowane za pomocą knagi i bloczka, co pozwala w dowolnym momencie zmienić ich długość. Zmiana długości trapezu to zmiana siły, z jaką równoważymy moment przechylający łódki. Im trapez krótszy, tym „ważymy” mniej, czyli z mniejszą siłą balastujemy łódkę. Im trapez dłuższy tym większy jest moment prostujący, czyli tak jakby nagle przybyło nam kilkanaście kilogramów. Regulując zatem długość trapezu załogant może zmieniać skutecznie swój „ciężar” tylko poprzez kąt pod jakim wisi za łódką. Jest to istotne i przydatne, ponieważ pozwala na zachowanie prawidłowej, a zatem stabilnej pozycji na trapezie (komfort i bezpieczeństwo żeglugi). Innymi słowy regulowane trapezy pozwalają nam uniknąć takich manewrów jak garbienie się, czy wręcz siadanie na „klopie”, lub przesadne wyciąganie się i wychylanie jak najdalej za łódkę rąk. Pamiętajmy, że w zasadzie istnieje tylko jedna optymalna i stabilna pozycja na trapezie. Ci co pływali na HC16 przy nierównym wietrze i falach wiedzą zapewne, że minimalne nawet niezachowanie tej pozycji kończy się dzikim kujawiakiem tańczonym na belce. By tego uniknąć radzę zatem zainwestować w wygodne i sprawne windy trapezowe.

4. Maksymalne wychylenie załoganta na trapezie to pozycja, w której linia wyprostowanego ciała jest przedłużeniem płaszczyzny trampoliny. Większe wychylenie nie jest sensowne i jest nieprawidłowe z punktu widzenia techniki prowadzenia łódki.

kpresz